Lewe menu

Filtry

Humor»

Ocena: 1,5 Ilość ocen: 3

Sekretarka

Na początek proponuję pani 10 milionów plus premia, mówi prezes do nowo przyjmowanej sekretarki, po czym dodaje, lustrując ją wzrokiem:
- Choć, hmmm, z przyjemnością dałbym pani dwanaście...
Na to sekretarka:
- Z przyjemnością, panie prezesie, to ja biorę dwadzieścia!

Sekretarka
  • Obecnie 1,5 z 5.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 1,7/5 (3)

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Ty już oceniałeś/aś tę stronę, oceny można dokonywać tylko raz!

Twoja ocena została zmieniona, dziękujemy za ocenę!

Hyde Park»

"PAN TO DOŁÓŻ"

Wodo, miłości nasza, tyś nam życie, zdrowie...
Ile Cię cenic trzeba, ten tylko się dowie
kto nadzieję utracił, że w Twej żyznej toni
jeszcze rybka za rybką kiedyś bedzie gonić.
Dziś piękno Twe w całej ozdobie ku pamięci
opiszę Hołd oddając Tobie:

więcej...

czyli ostatni zjazd ......
  • Obecnie 4,5 z 5.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 4,5/5 (13)

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Ty już oceniałeś/aś tę stronę, oceny można dokonywać tylko raz!

Twoja ocena została zmieniona, dziękujemy za ocenę!

Szukaj

Reklama

Rybie Oko/Artykuły/Wspomnienia/Między Głowacicą a Trocią jest tylko czas na zmianę butów 

Między Głowacicą a Trocią jest tylko czas na zmianę butów

Ocena: 0 
Ilość ocen: 0 
 Ilość wyświetleń: 8932 
Komentarzy: 0 
ID: 21797 
Węzeł: 14975 

Jutro zarybiamy dopływy Soły potokowcem a ja zamiast położyć się wcześniej, wspomnienia pierwszego wyjazdu na Pomorskie łososiowate przelewam na dysk komputera.

Kiedy miałem szykować sprzęt jak ciągle był w ruchu!!! jesienią szczupaki dalej głowacicowe wypady na Dunajec i Poprad.

Nawet zniszczone przez miedzianogłową woblery czekają na remont.

To był Czwartek 7 lutego 2002 r. Wszyscy nam bębnili jedzcie na Parsętę..., nie na Słupię..., Rega jest najlepsza w lutym....!!!, miałem dość, cały czas pamiętałem wrzesień w Darłowie kiedy to byłem z dziećmi i żoną na wczasach i słynną przepławkę na Wieprzy.

O 17.00 ruszyliśmy z Wieśkiem na tę nieznaną rzekę, wypad miał być krótki ale intensywny (Łaziliśmy od rana do wieczora).

W Domasławicach gdzie mieliśmy nocleg Pan Jan po rozmowie telefonicznej wybadał u miejscowych "bankówki".

W piątek po krótkim śnie wyruszyliśmy najpierw zbadać odcinek od przepławki w dół do "mostu kutrów" w Darłówku.

Stan wody duży lecz po pierwszych rzutach miałem pobicie na różowego 10 cm. Woblera pod wyspą, niestety ryba zeszła.

Dalsze wędkowanie dało mi dwa szczupaki ok.60 cm. I złość miejscowych, że wróciły do wody.

Wędkując z kładki ok. 80 metrów od przepławki podziwiałem Pana (jak się okazało z PZW obsługującego przepławkę w Darłowie i śluzy), który na wielki podbierak z dokładnością zegarka co 2 godziny odławiał troć czy też łososia i walił je w łeb.

Od miejscowych dowiedziałem się, że to odłowy tarlaków!!! A jak chcę to u niego nawet świeżutką ikrę kupię.... o zgrozo!!! Pomyślałem, przecież miejscowi kłusole są bardziej etyczni od tego Strażnika z kasarem.

Wiesiek skwitował to w paru słowach: ...kłusole wiedzą gdzie złapać, strażnicy wiedzą od kogo brać a obsługa przepławki wie komu dać...

Tego szanownego Pana z kasarem widać dość słabo na mym zdjęciu... był dość speszony obiektywem i uciekł.

W Darłowie poznałem zatopione "sklepy wędkarskie" miejscowych, są to koszyki aluminiowe po pieczywie z przywiązanymi cegłami, które są zatopione pod wodą (przekupiłem ich i nic więcej nie urwałem).

Widziałem zastawione sieci i sznury od mostu w Darłowie w dół, widziałem samołówki z minogami i miętusami na hakach widziałem pijaństwo i beznadzieję miejscowych, widziałem układy kłusownik-strażnik widziałem piękną i rybną rzekę WIEPRZĘ!!!

Po piątku i sobocie w Darłowie przyszedł czas na górę rzeki czyli Stary Kraków.

Byłem tam parę godzin lecz okazało się że jest tam ciekawie dziko i spokojnie, była też troć.

Tam nareszcie było widać działanie strażników w postaci zniszczonych sieci, sznurów i samołówek. Na 100 metrowym odcinku prawie od każdego drzewa odcięta była sieć.

Spotkaliśmy tam miejscowych wędkarzy, bardzo sympatycznych.

Przez cały wyjazd tylko spiningowałem, woda była zbyt duża na muchę. Mimo to cała wyprawa była bardzo ciekawa poznałem ciekawych kłusowników którzy wydali mi się bardziej etyczni od niektórych wędkarzy spotkanych w Darłowie na Wieprzy (nie pochwalam kłusownictwa absolutnie) widziałem także olbrzymiego ok. 12 kg łososia (miejscowi nazywają go smoluchem) niestety złapanego na ikrę.

Polecam gorąco Wieprzę, mało wędkarzy, rzeka urokliwa szczególnie w górnym biegu, można znaleźć tzw. Święty spokój i przeżyć niezapomniane chwile.

Wrócę tam... na pewno ...

Dyskusje i recenzje

Schowaj teksty   
   
 
RSS 2.0
PDF
E-mail do moderatorów Wersja drukowalna - Sklep Wędkarski ŻBIK Pomoc Błędy Księga Gości
Reklamy Krokus: Bardzo często nazywane w skrócie SEO jest kluczowym elementem reklamy w Internecie, gdyż właśnie dzięki pozycjonowaniu stron i optymalizacji możemy odnaleźć strony, jakich poszukujemy na co dzień korzystając z wyszukiwarki Google. Pozycjonowanie stron WWW Każdy potencjalny klient jest przez nas traktowany indywidualnie i dostosowujemy swoje usługi bezpośrednio pod potrzeby Państwa.

Wielki Portal Wędkarski "Rybie Oko" ma charakter otwarty (podobnie jak Wikipedia), każdy może zgłosić chęć współpracy przy jego budowie, obsłudze, zarządzaniu i zostać Moderatorem. Również każdy, kto ma ochotę stać się współtwórcą Rybiego Oka, może wybrać sobie własną grządkę do uprawiania i wspólnie z innymi czynić ją zgodną z własną wizją. Może uczestniczyć w rozwoju konkretnego istniejącego już działu wędkarskiego (np.Filmy, Fotografie, Sprzęt, Humor, Wody, Łowiska, Linki, itp.) lub też stworzyć całkiem nowy. Jeśli lubisz wędkarstwo i pragniesz zostać współtwórcą Rybiego Oka wypełnij ten Formularz listu E-mail i napisz w nim czym chcesz się zająć, i dlaczego właśnie Ty. Aktualne gremium adminów i moderatorów zadecyduje, czy zasługujesz na taką rolę, jeśli jednak masz chęci i choć nieco wiesz o wędkarstwie zapewne masz duże szanse :).