Lewe menu

Filtry

Humor»

Ocena: 4 Ilość ocen: 4

Bank

Słyszałeś o blondynce, która obrabowała bank?
- Związała sejf i wysadziła strażnika.

Bank
  • Obecnie 4 z 5.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 3,8/5 (4)

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Ty już oceniałeś/aś tę stronę, oceny można dokonywać tylko raz!

Twoja ocena została zmieniona, dziękujemy za ocenę!

Hyde Park»

Z przymrużeniem oka

Wrócił Czapek...

więcej...

Czapkowi
  • Obecnie 3,5 z 5.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 3,3/5 (6)

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Ty już oceniałeś/aś tę stronę, oceny można dokonywać tylko raz!

Twoja ocena została zmieniona, dziękujemy za ocenę!

Rybie Oko/Artykuły/Wyprawy i ekspedycje/Agroturystyka = survival? 

Agroturystyka = survival?

Ocena: 0 
Ilość ocen: 0 
 Ilość wyświetleń: 3650 
Komentarzy: 0 
ID: 35728 
Węzeł: 20586 

Wakacje w Wozie Drzymały.

Całe zdarzenie miało miejsce z 8 lat temu, jako kierownik zamieszania wakacyjnego zacząłem kombinować gdzie tu pojechać na wywczasy, padlo na Prostynie k. Kalisza Pomorskiego. W biurze podróży oglądałem zdjęcia, bardzo ładnie, zupełna dzicz ale jedziemy samochodek to żaden problem, dopiero potem uświadomiłem sobie dlaczego nie było zdjęć bungalowów bo mieliśmy mieszkać w takowych.

Nastąpił dzień x ładujemy się skoro świt do "super fury plejboja lat 80-tych" mojego kolegi Leszka, który jechał z swoją przyszłą żoną Renatą a ja z moją przyszłą połowicą Asią. Tą furą był fiat 125 w wersji kombi. Trasę do Kalisza Pomorskiego pokonujemy bez problemu, problem zaczyna się w momęcie dojechania do wsi Prostynia, pytani na miejscu tubylcy o bungalowy czy inne domki robili oczy jak dawne 5 zł (te z rybakiem) ale ktoś zajarzył że to pewnie o Jurka chodzi (właściciel) i wskazali nam miejsce, dojechaliśmy, i konsternacja - dziewczyny nie chcą wysiadać, myślimy że może to nie tu, na nasze nieszczęście okazuje się że dotarliśmy na miejsce. Powodem tego zamieszania są "bungalowy" które okazały się barakowozami, stało tam 3 szt. jakaś szopa (domek dozorcy) kibelek w postaci sławojki i coś zrobione z brezentu. Wysiedlismy z samochodu zapaliliśmy papierosa, wychodzi dozorca, daje mu skierowania on potwierdza że jesteśmy na miejscu. K.... m.. ja im pokażę ( biuro podróży) jak wrócę do Wrocławia. Idziemy oglądać "bungalowy" - i tu pierwsze zaskoczenie, w środku wszystko obłożone w jasnym drewnie, dwa pokoiki, pośrodku kuchnia jest prąd i woda (hi, hi, hi) woda była jak przywiózł właściciel w hobokach 40 l. gaz z butli tylko prąd był normalny. Nic to, jak tłukliśmy się tyle kilosów to trza wypocząć, wypakowujemy manele, dziewczyny robią porządki a ja z kumplem idziemy oglądać wodę, było to jakieś wyrobisko po kruszywie przedzielone groblą z rz. Drawą, na bajorze była łódka z której można było korzystać bezpłatnie, wędkował jeden wczasowicz, na pytanie - i jak biorą? odpowiedział że licho i to tylko płotki, leszcze a na Drawie nie wędkuje bo woda za szybko płynie. Tego dnia nie wędkujemy wiadomo rozpakowanie, grill, symboliczne 500 gr. wody rozmownej na głowe, i rozmowy, rozmowy. Pod wieczór przyjechał własciciel i przywiózł nam świeżej wody, ziemniaków i innych warzyw ( za darmoche). Rano wstajemy na lekkim kacu, jemy śniadanie, w jedną ręke piwko w drugą wedki i idziemy nad wodę (całe 20 m.) zaczynamy nęcić i wędkować - to co się działo przez dwa tygodnie istne eldorado, łapaliśmy leszcze ( tam się nauczyłem że nie biorę poniżej 40 cm. ) liny ( niektóre były że ho ho) i szczupaki (najlepiej brały na "latające przynęty, te co reklamowane były w tv) oraz piękne krasnopóry. W końcu łapaliśmy tematycznie, jednego dnia leszcze, drugiego dnia szczupaki innego liny. Brzmi to jak z bajki w którą sam nie mogę uwierzć ale mam na to świadków i zdjęcia (niestety ograniczony dostęp do skanera) codziennie jedliśmy ryby i grzyby (ach te kanie). Takich wczasów nie miałem nigdy i chyba nie będę miał. Zapomniałem opisać to coś z brezentu, to był prysznic - drewniany stelarz obleczony brezentem i wodą z zbiornika opadowego (woda z jeź. wtłoczona na góre do zbiornika jeżeli było ciepło to woda też, natomiast jeśli było zimno to brrrrrrrrrrr. Ach te nocne prysznice pod gwiazdami - nie było daszku. Jak wyjeżdźaliśmy to dziewczyny miały łzy w oczach że musimy wracać do cywilizacji (aby napewno?) teraz gdy się spotykamy przy wodzie rozmownej to zawsze wspominamy Prostynię z rozrzewnieniem i nostalgią AMEN.

Dyskusje i recenzje

Schowaj teksty   
   
 
RSS 2.0
PDF
E-mail do moderatorów Wersja drukowalna - Sklep Wędkarski ŻBIK Pomoc Błędy Księga Gości
Reklamy Krokus: Jeśli interesuje Cię wędkarstwo a w szczegolności, gdy chesz pooglądać piękne Zdjęcia wędkarskie ryb i przyrody, kliknij na wskazany link. Jest co pooglądać! Każdy hobbysta wędkarz winien być raczej zadowolony.

Wielki Portal Wędkarski "Rybie Oko" ma charakter otwarty (podobnie jak Wikipedia), każdy może zgłosić chęć współpracy przy jego budowie, obsłudze, zarządzaniu i zostać Moderatorem. Również każdy, kto ma ochotę stać się współtwórcą Rybiego Oka, może wybrać sobie własną grządkę do uprawiania i wspólnie z innymi czynić ją zgodną z własną wizją. Może uczestniczyć w rozwoju konkretnego istniejącego już działu wędkarskiego (np.Filmy, Fotografie, Sprzęt, Humor, Wody, Łowiska, Linki, itp.) lub też stworzyć całkiem nowy. Jeśli lubisz wędkarstwo i pragniesz zostać współtwórcą Rybiego Oka wypełnij ten Formularz listu E-mail i napisz w nim czym chcesz się zająć, i dlaczego właśnie Ty. Aktualne gremium adminów i moderatorów zadecyduje, czy zasługujesz na taką rolę, jeśli jednak masz chęci i choć nieco wiesz o wędkarstwie zapewne masz duże szanse :).