Lewe menu

Filtry

Humor»

Ocena: 3 Ilość ocen: 6

Przyjaciółki

Spotkały się dwie przyjaciółki:
- Podobno wyszłaś za mąż?
- Tak i nie żałuję tego kroku
- Ja nie wyszłam za mąż, ale też kroku nie żałuję...

Przyjaciółki
  • Obecnie 3 z 5.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 3,2/5 (6)

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Ty już oceniałeś/aś tę stronę, oceny można dokonywać tylko raz!

Twoja ocena została zmieniona, dziękujemy za ocenę!

Hyde Park»

Sezon

No i zaczęliśmy,
Sezon na szczupaka,
Kto żyw za kij chwyta,
Heja na biedaka,

więcej...

Sezon
  • Obecnie 4,5 z 5.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 4,7/5 (6)

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Ty już oceniałeś/aś tę stronę, oceny można dokonywać tylko raz!

Twoja ocena została zmieniona, dziękujemy za ocenę!

Szukaj

Reklama

Prosty rachunek

Wystarczy porόwnać dwie wartość: tzw. „produkcyjność rybacką” wody (napisałem tzw. bo wszystko we mnie wierzga na takie techniczne określanie naturalnego środowiska) i to, co się rzeczywiście z tej wody odławia. Niestety, bardzo często ta druga liczba jest znacznie większa. Co to oznacza, każdy łatwo pojmie, nie trzeba szczegόlnej wiedzy ani inteligencji, aby pojąć, że nie można brać więcej niż urośnie. Gdyby tak potraktować lasy, dawno by je wycięto.

Dziwna ta tzw. „gospodarka rybacka”. Rolnik – producent żywności – też się posługuje podobnymi wartościami (wydajność z ha) i wie, że nie zbierze więcej. Bo się nie da! Musiałby wejść w pole sąsiada. A tu ciągle korzysta się jeszcze z dawnych zasobόw przyrody. Narusza się je, co zresztą już dawno temu nastąpiło. I nikogo to nie obchodzi, przymyka się na to oczy.

Kiedyś, nie wyobrażałem sobie, by mogło ryb w wodach zabraknąć. To było niewyobrażalne. Były inne problemy, były zatrucia wόd i związane z tym masowe śnięcia, szczegόlnie w rzekach. Jeziora były rybne, bardzo rybne i nawet kłusownicy nie dawali rady tego uszczuplić. Już przy brzegu, w wodzie do kolan, w pasie trzcin, roiło się od ławic płoci i małych okoni, a po nogach skubały kiełbie. A już za trzicnami grasowały spore okonie. Można było wieczorem oglądać zmasowane ataki stada dużych okoni na drobnicę. Nie jakieś pojedyńcze rozbryzgi, ale kotłowaninę na setkach metrόw. W takim stadzie pływały okonie 0,5 – 0,7 kg. Dziś pożądane przez wędkarzy sztuki, wtedy normalka.

Złowienie szczupaka nie było problemem. Statystycznie (prowadziłem kiedyś takie notatki) wychodziło mi ok 2 godz spinningowania na jednego złowionego szczupaka. Wliczałem w to wszystkie poświęcone spinningowaniu godziny z całego roku, więc także te, przy niekorzystnych warunkach. No i sprzęt miałem gorszy, co drugi szczupak się nie zacinał, albo spadał. Oczywiście jak się trafiło na dobre brania wystarczył kwadrans, kilka – kilkanaście rzutόw w dobrym miejscu i szczupak siedział. I nie jakiś nędzny czterdziestaczek, w jeziorach, za pasem trzcin takie się nie pokazywały, ten przeciętny miał ponad pόł metra i ponad kilogram. Limit dzienny - siedem sztuk - nie był ani czymś nadzwyczajnym, czymś trudnym do osiągnięcia, ani też nie powodował wtedy uszczuplenia rybostanu. Bo były dobre warunki do wiosennego tarła i co roku populacja szczupaka się odnawiała. Dziś żadne sztuczne zarybienia nie są w stanie nawet w małej części tego zastąpić. Szczupak był kiedyś rybą bardzo popularną, był spotykany nawet w rowach. Jak jest dziś, pisać nie muszę...

I nie muszę pisać jak jest z jeziorami. Bo jedno z drugim ma ścisły związek. Zachwianie proporcji: ryby drapieżne - ryby spokojnego żeru (te „niepożądane” przez rybakόw i konsumentόw, te drobne, ościste ryby karpiowate) skutkuje obniżeniem jakości wody. To i rosnące zrzuty zanieczyszczeń przyniosło widoczne skutki. Kiedyś nie wyobrażałem sobie, że będę zabierał wodę spożywczą i woził ze sobą w bidonach. Woda była w jeziorze, tzw. „zaburtόwka”. W jeziorze się kąpałem, z jeziora czerpałem wodę do gotowania. Dziś zamykają plaże z powodu sinic...
I to są skutki.

Szkoda, że nie da się nikogo pociągnąć do odpowiedzialności i ukarać, choćby dla przykładu, za stworzenie takiej właśnie sytuacji. Za tolerowanie rabunkowej gospodarki rybackiej na jeziorach, za bezpowrotną dewastację jezior. Bezpowrotną, bo za naszego życia na pewno się nie odrodzą, jeżeli kiedykolwiek. Czy jest zresztą wystarczająco wysoka kara, za coś takiego? Czy jest zresztą choć jeden sędzia, ktόry potrafi to dostrzec i zrozumieć? Wątpię, śmieszne kary za kłusownictwo są tego dowodem.

Temat ochrony przyrody – tego naszego naturalnego środowiska - jest może zrozumiały dla 1 % obywateli. Po skutkach sądząc, nie wydaje mi się, aby więcej rozumiało wagę tego problemu. I mamy co mamy. Będziemy kupować i sprowadzać nie tylko żywność, drewno, ale czystą wodę i powietrze. Będziemy płacić za ich oczyszczanie. Właśnie przed chwilą „Teleexpress” przedstawił krakowskie plany dotyczące miejskiego kawałka Wisły. Powstaną plaże i basen, by ludzie mogli korzystać z kąpieliska jak przed wojną. Powstaną, za duże pieniądze, z przywiezionego piachu, a basen będzie napuszczany wodą z zewnątrz, oczyszczaną, nie wodą z rzeki. Kto by się zresztą w tej rzecznej chciał kąpać?

I tak od rabunkowej gospodarki rybackiej do rabunkowego traktowania środowiska.
Smutno mi, bo wiem, że nie dożyję poprawy...

Andrzej
Schowaj teksty   

Powiązane z

Koniec unijnego zakazu połowów dorsza

 
RSS 2.0
E-mail do moderatorów Wersja drukowalna - Sklep Wędkarski ŻBIK Pomoc Błędy Księga Gości
Reklamy Krokus: Pozycjonowanie stron staramy się wykonać rzetelnie. Przykładowo tę stronę: Metki firmy zajmującej się nadrukiem np. kodów kreskowych na metkach, pozycjonujemy od dłuższego już czasu z sukcesem, na słowa i frazy kluczowe: metki odzieżowe, wszywki odzieżowe, etykiety samoprzylepne.

Wielki Portal Wędkarski "Rybie Oko" ma charakter otwarty (podobnie jak Wikipedia), każdy może zgłosić chęć współpracy przy jego budowie, obsłudze, zarządzaniu i zostać Moderatorem. Również każdy, kto ma ochotę stać się współtwórcą Rybiego Oka, może wybrać sobie własną grządkę do uprawiania i wspólnie z innymi czynić ją zgodną z własną wizją. Może uczestniczyć w rozwoju konkretnego istniejącego już działu wędkarskiego (np.Filmy, Fotografie, Sprzęt, Humor, Wody, Łowiska, Linki, itp.) lub też stworzyć całkiem nowy. Jeśli lubisz wędkarstwo i pragniesz zostać współtwórcą Rybiego Oka wypełnij ten Formularz listu E-mail i napisz w nim czym chcesz się zająć, i dlaczego właśnie Ty. Aktualne gremium adminów i moderatorów zadecyduje, czy zasługujesz na taką rolę, jeśli jednak masz chęci i choć nieco wiesz o wędkarstwie zapewne masz duże szanse :).